WALKA HOLENDRÓW Z MORZEM

Królestwo Holandii jest jednym z niewielkich krajów europejskich — jego obszar wynosi 40 tys. km2, a mieszka tam ponad 13,5 min ludzi. Holandia jest na/gęściej zaludnionym krajem świata, ale rozmieszczenie ludności jest bardzo nierównomierne.

Od wieków walczą Holendrzy z groźnym żywiołem morza, broniąc się przed wtargnięciem w czasie sztormu wód na nisko położone depresyjne obszary. Niszcząca siła morza jest olbrzymia i nigdy nie ustająca. Przeciwstawiając się jej, Holendrzy budowali już we wczesnych wiekach średnich, i budują do dziś wały ochronne i groble, umacniają nadbrzeżne pasy wydm, otaczają tamami nisko leżące pola. Rzeki płyną w wysokich, sztucznych, silnie obwałowanych korytach.

W XVI wieku rozpoczęli Holendrzy najbardziej godną podziwu pracę — osuszają jeden po drugim płat depresji, zamieniając je na żyzne poldery. Zdobywanie ziemi objęło przede wszystkim tereny na północ od miasta Haarlem, a okręg samego Haarlem został osuszony w połowie XIX wieku. W początku XX wieku dysponowali Holendrzy ponad 550 km2 w ten sposób uzyskanej „nowej ziemi”.

Największym dziełem w walce z żywiołem jest osuszenie Zatoki Zuiderzee, rozpoczęte w 1930 r. Dzisiaj już mieszkają na polderach dawnej zatoki dziesiątki tysięcy osadników. Za kilka lat, gdy wszystkie poldery będą przygotowane do gospodarki9 rolnej, zamieszka tu około 300 tys. ludzi na obszarze 225 tys. ha.

Jeszcze trwają prace nad budową „dwunastej prowincji”, a już Holendrzy podjęli drugi, nie mniej potężny plan, zwany „planem Delta’*. Skłoniła ich do tego ostatnia straszliwa katastrofa w nocy z 311 na 1II 1953 r., gdy potworna fala sztormowa wdarła się w ujściowy obszar Renu i na Wyspy Zelandzkie na południu kraju. Pochłonęła około 2 tys. ofiar w ludziach, zalała kilka tysięcy hektarów uprawnych ziem, zniszczyła wsie i miasta, wyrządzając ogromne straty materialne.

Plan Delta przewiduje — i już niektóre prace są wykonane — zabezpieczenie przed powodzią całego obszaru ujściowego Renu wraz z wyspami Zelandii, przy czym uzyska się dalsze 15 tys. ha nowej ziemi.

Dziś jednak nie tylko chodzi o zdobywanie nowych terenów uprawnych. Doszły dwa dalsze problemy, wymagające niezmiernych wysiłków państwa i, całego społeczeństwa. Milionom ludzi trzeba zapewnić czystą wodę (stąd zagadnienie „odsalania’’ wód) i zorganizować tereny wypoczynkowe.

Category: turystyka
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Both comments and pings are currently closed.